Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2010

I nareszcie!

I nareszcie. Wyczekany, wymarzony, wytęskniony,   pierwszy dzień niemowlęcia w domu. Już sobie leży w ślicznym łóżeczku, już karuzela pogrywa piękną kołysankę a pralka godzinami furkocze, wypełniona po brzegi pieluchami, śpioszkami, kaftanikami. Czasem trwa to dłużej, czasem krócej, ale w końcu odzyskujemy „normalność”, uczymy się naszego dziecka, jego reakcji, rytmu snu i czuwania. Uczymy się odróżnić płacz z głodu od płaczu spowodowanego mokrą pieluszką, coraz sprawniej przystawiamy do piersi a przygotowanie maleństwa do spaceru nie jest już przedsięwzięciem nie do pokonania. Każda mama chciałaby, aby dziecko ładnie przybierało na wadze, jadło, spało – słowem, aby rozwijało się prawidłowo. Maleństwo potrzebuje jednak naszej ciągłej uwagi, czujności i pomocy w nabywaniu kolejnych umiejętności. Dziecko z tzw. „grupy ryzyka”, które np. urodziło się za wcześnie, otrzymało niską liczbę punktów w skali Apgar, było narażone na niedotlenienie lub urodziło się chore, w szczególności wymag...

Kiedy nie jest tak jak być miało...

Wszyscy przyszli rodzice marzą o chwili, kiedy zobaczą swoje długo oczekiwane maleństwo. Wyobrażają sobie pierwszy kontakt z dzieckiem, pierwsze karmienie, pierwszy uścisk malutkiej rączki. I zwykle rzeczywiście jest tak bardzo wyjątkowo – narodziny dziecka stanowią przecież jedno z najpiękniejszych wydarzeń w życiu każdej kobiety i mężczyzny. Zdarzają się jednak sytuacje kiedy poród następuje zbyt wcześnie lub nie chce się rozpocząć, pojawiają się komplikacje, a uczucia mu towarzyszące diametralnie różnią się od tych których rodzice oczekiwali. Zdarza się, że noworodek zamiast na matczynej piersi zostaje umieszczony w inkubatorze, w sali na oddalonym o kilka pięter oddziale, lub nawet w innym szpitalu. Młoda mama może obudzić się na sali operacyjnej i powoli odtwarzać wydarzenia ostatnich godzin. Oddziały Intensywnej Terapii Noworodka istnieją i funkcjonują – są więc również tragedie młodych rodziców, których maleństwa tam przebywają. Młoda mama i młody tata muszą poradzić sobie nagle...

Cóż to będzie?

Pojawienie się dziecka na świcie jest niewątpliwie ogromnym przełomem w życiu każdej kobiety, każdego mężczyzny, przełomem dla ich związku.  Rodzic, po 15 minutach patrzenia na swoje dziecko, nie pamięta już jak wyglądało życie, kiedy go jeszcze nie było. Urodzenie dziecka chorego, wymagającego hospitalizacji, leczenia czy rehabilitacji jest sytuacją, w której wszystkie plany młodych rodziców, ich nadzieje i wyobrażenia na temat macierzyństwa, zostają zawieszone. Od tej chwili dni składają się z wizyt u lekarzy, zajęć rehabilitacyjnych, szukania informacji na temat metod leczenia. W całym tym pędzie muszą nauczyć się obchodzić z malutkim dzieckiem, które często może wymagać specjalnych czynności, nawiązać z nim kontakt emocjonalny, zapewnić mu poczucie bezpieczeństwa, miłości, spokoju. Wielu rodziców mówi „tak bardzo kocham swoje dziecko, że bardziej już chyba nie można”. Dziecko chore można i trzeba kochać bardziej, to ono jest siłą napędową dla rodzica, daje nadzieję, e...