Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2011

Klapsy - WOLNO / NIE WOLNO ???

Większość rodziców jest zdania, że nie należy stosować kar fizycznych jako metody dyscyplinowania dziecka, CHYBA że na to szczególnie zasłuży - istnieją uzasadnione sytuacje w których klaps jest w porządku. Większość rodziców jest również zdania, że dziecko jest pełnoprawną istotą, która czuje, odbiera świat, przeżywa emocje i zasługuje na szacunek. W takim razie nasuwa się pytanie: Czy ta większość rodziców dałaby klapsa swojemu niezdyscyplinowanemu szefowi, który po raz kolejny odrzucił raport? Do myślenia to z pewnością skłania, natomiast nie rozwiązuje podstawowego problemu rodzica, bezkutecznie zmagającego się ze złością pociechy. Nie ulega wątpliwości, że dziecięce histerie należą do jednych z najbardziej stresujących sytuacji w życiu każdej mamy czy taty. Z jednej strony kochamy i ciężko nam być stanowczym i konsekwentnym, z drugiej jednak emocje zaczynają się kotłować, cierpliwość ulatuje a jej miejsce zajmuje chęć pokazania łobuzowi kto tu rządzi. Złość jednak szybko mi...

Depresja poporodowa - co ze mnie za matka?

Temat ważny, temat trudny, temat o którym trudno jest mówić. Rodzi się dziecko - szczęście, skarb, cudo. Bez względu na to, w jaki sposób poród przebiegł, naturalnie czy przez cięcie, prawidłowo czy nie - rodzi się to maleństwo, które na zawsze zmieni życie kobiety i mężczyzny. Słusznie czy nie, ale panuje przekonanie, że kobieta z chwilą urodzenia dziecko już je kocha, mężczyzna za to musi się tej miłości nauczyć. Kobieta instynktownie wie, czego potrzeba jej dziecku, wie kiedy jest głodne, wie kiedy je boli, wie jak zareagować. Jest przecież matką. Oczywiście zdarzają się chwile zwątpienia, zmęczenie, bezradność, drażliwość, płaczliwość - macierzyństwo wiąże się z wieloma trudnościami, mija trochę czasu zanim młoda mama nauczy się swojego dziecka. Ale przecież to wszystko przejdzie, będzie spokojniej, dziecko podrośnie, pokarm napłynie, kolki miną, humor się poprawi. Jest przecież matką, trzeba się wziąć w garść. Ale co zrobić w sytuacji, kiedy ten, tak...

Dla rodziców żłobeczkowych

Kochani, Każdy rodzic dziecka żłobkowego z pewnością pamięta pierwsze dni w nowej placówce.  Lub tygodnie...Lub miesiące... (tak tak,to też się zdarza...)  W każdej sytuacji przygoda ze żłobkiem stanowi ogromne wyzwanie zarówno dla dziecka jak i jego rodziców. Kiedy się maluch przyzwyczai - pojawiają się choroby, kiedy wyzdrowieje - znowu musi się przyzwyczajać. Prędzej czy później jednak się udaje i w końcu odzyskujemy domowy spokój a wyprawie do żłobka przestaje towarzyszyć lament i wielkie łzy. Zapraszam do przeczytania artykułu "Moje dziecko idzie do żłobka" - dla wszystkich rodziców oczekujących na miejsce, planujących zapisanie brzdąca do placówki lub aktualnie toczących nierówną walkę z kategorycznym NIE DLA ŻŁOBKA http://kobieta.wp.pl/kat,26321,title,Moje-dziecko-idzie-do-zlobka,wid,13099405,wiadomosc.html I pamiętajcie: spokojny rodzic to spokojne dziecko, mam nadzieję że artykuł pokaże światełko w tunelu : )

Artykuły

NIEEEE !!! JA NIE CHCĘ !!! JA CHCĘ !!! Te słowa 2-latki po prostu UWIELBIAJĄ , nauczyły się ich najwcześniej i ćwiczą je całymi dniami. I nocami. Dla wszystkich rodziców u kresu sił... Zapraszam do poczytania mojego artykułu o małych buntownikach: http://kobieta.wp.pl/kat,26321,title,Ratunku-Gdzie-moje-grzeczne-dziecko,wid,13087406,wiadomosc.html A kiedy nie wiemy jak pomóc maluszkowi w zmaganiach z potworami i duchami, trudną sytuacją w domu czy strachem przed lekarzem, zapraszam do artykułu o dziecięcych lękach: http://kobieta.wp.pl/kat,26321,title,Mamo-Tato-W-mojej-szafie-mieszka-potwor,wid,13087554,wiadomosc.html