Depresja poporodowa - co ze mnie za matka?

Temat ważny, temat trudny, temat o którym trudno jest mówić.

Rodzi się dziecko - szczęście, skarb, cudo. Bez względu na to, w jaki sposób poród przebiegł, naturalnie czy przez cięcie, prawidłowo czy nie - rodzi się to maleństwo, które na zawsze zmieni życie kobiety i mężczyzny. Słusznie czy nie, ale panuje przekonanie, że kobieta z chwilą urodzenia dziecko już je kocha, mężczyzna za to musi się tej miłości nauczyć. Kobieta instynktownie wie, czego potrzeba jej dziecku, wie kiedy jest głodne, wie kiedy je boli, wie jak zareagować. Jest przecież matką.
Oczywiście zdarzają się chwile zwątpienia, zmęczenie, bezradność, drażliwość, płaczliwość - macierzyństwo wiąże się z wieloma trudnościami, mija trochę czasu zanim młoda mama nauczy się swojego dziecka. Ale przecież to wszystko przejdzie, będzie spokojniej, dziecko podrośnie, pokarm napłynie, kolki miną, humor się poprawi. Jest przecież matką, trzeba się wziąć w garść.

Ale co zrobić w sytuacji, kiedy ten, tak często obecnie opisywany, baby blues nie mija? Kiedy przygnębienie nie przechodzi, łzy nie schną, a poczucie bezradności i beznadziejności narasta? Kiedy maleństwo nie tylko nie cieszy, ale łagodnie mówiąc drażni, a pytająco - oceniający wzrok rodziny jeszcze bardziej dobija?

Badania wskazują, że u ok.10% młodych matek (w niektórych źródłach podaje się 10-20%) rozwija się depresja poporodowa. Co dziesiąta mama cierpi więc nie umiejąc odnaleźć się w macierzyństwie, nie umiejąc cieszyć się swoim dzieckiem i miłością do niego, nie umiejąc znaleźć rozwiązania. Depresja poporodowa jest bardzo poważną chorobą, która może doprowadzić kobietę do próby samobójczej. Młoda matka potrzebuje wsparcia rodziny i terapeuty do tego, aby odzyskać zdolność i radość z opieki nad dzieckiem.

Zapraszam do przeczytania artykułu n.t. depresji poporodowej:


Kobiecie u której rozwinęła się depresja poporodowa jest bardzo trudno poprosić o pomoc. Jak przyznać się do tego, że nie umie się być matką?  Rodzina często widzi niepokojące objawy, trzeba więc reagować. Są specjaliści zajmujący się tym problemem, często gotowi przyjechać do domu młodej mamy.
Nie wolno bagatelizowac choroby, ale pomóc można bardzo wiele.

Komentarze

  1. Czasami depresja poporodowa ma łagodny przebieg, z tego powodu kobiety nie zgłaszają się po pomoc specjalisty, gdyż uważają że sobie poradzą same. Objawy są wtedy subtelne, można mówić o gorszym dniu, chandrze. Ważnym i czasem niezauważalnym sygnałem jest osłabienie relacji matki z dzieckiem. Nie muszą to być od razu myśli o charakterze agresywnym, ale sam fakt, gdy kobieta opiekuje się dzieckiem w poczuciu obowiązku, a nie z powodu bliskości, jest istotnym sygnałem.
    Barbara Michno-Wiecheć, psycholog psychoterapeuta

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jak to jest z tymi wybuchami złości?

Cóż to będzie?

I nareszcie!